Forum About all
 
  Strona startowa
  Lockerz.com
  Lockerz.com Zaproszenia.!
  Colin McRae: DiRT 2
  F1 2009 Game PSP
  F1 2009 Game Wii
  Acapela.TV
  Twoje Konto
  Linkownia
  Księga gości
  Aukcje
  Kontakt
  Program TV.
Colin McRae: DiRT 2

Colin McRae: DiRT 2 - recenzja


Image and video hosting by TinyPic

 
DiRT był niesamowitą grą o terenowych wyścigach.  Codemasters bardzo dokładnie przemyślało strategię i już wtedy ostatecznie zrezygnowało z robienia gry skoncentrowanej na WRC. I Bogu dzięki, bo o ile jest to pasjonujące dla dość wąskiego grona odbiorców (do którego, żeby nie było, także się zaliczam) to większość graczy woli wyścigi w których mamy bezpośredni kontakt z konkurentami.

DiRT 2 rozwija tą konwencję idąc jeszcze dalej i będąc znacznie bardziej skoncentrowanym na wyścigach z przeciwnikami fizycznie obecnymi na torze. Spora część imprez to klasyczne Rally  Crossy, albo bardziej egzotyczne (dla nas Europejczyków) Landrushe, w których prócz walki o utrzymanie się na drodze, trzeba jeszcze liczyć się z innymi kierowcami. Ale nawet w wyścigach rally, tak jak w rzeczywistości, na trasie oprócz nas znajdują się pozostali zawodnicy, którzy w równych interwałach czasowych ruszają w kierunku mety.

W grze wcielamy się w rolę kierowcy wyścigowego, który podróżuje po świecie, odwiedzając osiem różnych krajów i biorąc udział w rozlicznych rajdowych imprezach.  Za wygrane otrzymuje doświadczenie, które odblokowuje nowe zawody, oraz pieniądze potrzebne do kupowania nowych samochodów i ulepszania tych posiadanych. Dzięki wprowadzeniu kolejnych poziomów postaci usunięto konieczność zaliczania wszystkich imprez dla początkujących- teraz rozwój jest znacznie płynniejszy i urozmaicony, dając dostęp do większej ilości różnorodnych zawodów już od początku gry.

Image and video hosting by TinyPic
DiRT 2 choć ma mocno zręcznościowe zacięcie, jest jednocześnie grą bardzo skoncentrowaną na wyścigach. Nie ma tu rozbudowanych opcji pimpowania_swojej_bryki, nie ma dziesiątek samochodów do wyboru, ba, nie ma nawet możliwości przemalowania karoserii wedle własnego uznania. Zamiast tego nakłada się po prostu jedną z przygotowanych skórek. Te skórki, oraz kiwające się maskotki hula-girls, czaszki przewracające oczami, oraz pluszowe  kostki (i xboksowe awatary) dyndające pod sufitem, są najbardziej wymiernymi nagrodami za nasze starania. Reszta to tak naprawdę satysfakcja ze ścigania się.  DiRT 2 to gra dla ludzi lubiących się ścigać.
Ale spodoba się także bardziej niedzielnym graczom, bo jest niesamowicie efektowna, a na niższych poziomach trudności niezbyt wymagająca. Dzięki systemowi cofania czasu, który zadebiutował w GRIDzie zawsze można naprawić błędy i dotelepać się do mety na pierwszym miejscu. A fakt, że w większości zawodów nie ścigamy się tylko z czasem, ale także z innymi, czyni DiRT 2 grą bardziej interesującą - tu widać z kim toczymy walkę, a wygrana jest przez to znacznie bardziej namacalna.


Image and video hosting by TinyPic

DiRT 2 nie poraża rozmiarami garażu. Zwykle na każdej imprezie możemy wybierać pomiędzy mniej niż dziesiątką samochodów. Różnice pomiędzy nimi nie są na pierwszy rzut oka oczywiste, bo wskaźniki opisujące poszczególne parametry są bardzo uproszczone i trudno z nich cokolwiek wywnioskować. Dopiero w trasie zauważamy jak zachowuje się auto, więc tylko po zakupie można tak naprawdę sprawdzić które nam leży. 

Niewielki garaż ma swoje zalety. Szybko znajdujemy nasze ulubione bryki, które będą nam potrzebne w różnych zawodach, a potem raczej ulepszamy te które mamy, niż szukamy kolejnych.  Z czasem zaczynamy brać udział w typach imprez wymagających specjalnego wykończenia samochodu, albo większej mocy. Wtedy za sporą sumkę dokupujemy pakiety ulepszeń dostosowujące wozy do zawodów. Może być to nowy body kit doczepiający z tyłu gigantyczny wieszak, albo zestaw ulepszeń mechanicznych, które nie zmieniają samochodu od strony wizualnej, ale za to dość dokumentnie zmieniają sposób w jaki zachowuje się na trasie. 

Oprócz klasycznych imprez w stylu rally crossów i rajdów w grze mamy także kilka nowości. Po pierwsze znany tryb eliminacji teraz działa tak jak w Burnoucie - zamiast wywalać ostatniego gracza po przejechaniu okrążenia, teraz wywala w 20 sekundowych odstępach. Bardzo fajny jest Dominator, w którym na końcu wyścigu liczy się nie pozycja na której dojechaliśmy, ale suma punktów zebranych za jak najszybsze pokonywanie kolejnych odcinków trasy. Brzmi to skomplikowanie, ale w praktyce jest całkiem proste. 

Ocena: 10/10

DiRT 2 jest lepszy od swojego poprzednika. Jest ładniejszy, ma lepiej skonstruowaną rozgrywkę (na przykład fajny patent z widokiem FPP zamiast bezosobowego drzewka) i  bardziej dopracowany model jazdy.  Do tego ma niewiele konkurencji, bo Shift, Forza i GT5 to inna kategoria wyścigów. Wszyscy wielbiciele zręcznościówek o simracingowym zacięciu powinni być nim zachwyceni, bo dostarcza dokładnie tego co trzeba - świetnej jazdy w przepięknych okolicznościach przyrody.





Komentarze do tej strony:
Komentarz pochodzi od Suzyn, 29.05.2011 15:21:24:
I’m not wtrohy to be in the same forum. ROTFL



Dodaj komentarz do tej strony:
Twoje imię:
Twoja wiadomość:

Twoje konto.  
 
Nazwa użytkownika:
Hasło:
 
Dzisiaj stronę odwiedziło już 3 Odwiedzający (3 Wejścia) Na mojej stronce.